Młodzi pryszczaci
Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny Krytyki Politycznej, dał się poznać szerszej publiczności jako skrajnie lewicowy publicysta zamieszczający swe analizy na przyjaznych mu łamach Gazety Wyborczej i Polityki. Pan Sierakowski zapraszany też jest do rozmaitych programów publicystycznych, głównie w TVN24, ostanio widziałem go razem z Igorem Janke w poniedziałkowym "Skanerze Politycznym". Ale wczorajsze wydarzenia pokazały, prawdziwą twarz pana Sierakowskiego, twarz zwykłego awanturnika, zakłócającego porządek publiczny. O sprawie jest głosno dzięki blogowi łże-liberała. Otoż pan Sierakowski razem z przedstawiclelem jednej z lewackich band zwanej Inicjatywą Uczniowską, podpalił tablicę z logo Platformy Obywatelskiej podczas anty-Pisowskiej demonstracji przed Sejmem.


Czy takie zachowanie przystoi dziennikarzowi publikującemu swe teksty w największych gazetach w Polsce?.Pan Sierakowski jak każdy obywatel, ma prawo do manifestowania swoich poglądów politycznych, ale z racji wykonywanego zawodu, odpowiednim na to miejscem są łamy gazet, a nie ulica i awanturnicze zachowania. Wyobraźcie sobie Sekielskiego palącego logo PiS-u. Ale byłaby jazda !


Czy takie zachowanie przystoi dziennikarzowi publikującemu swe teksty w największych gazetach w Polsce?.Pan Sierakowski jak każdy obywatel, ma prawo do manifestowania swoich poglądów politycznych, ale z racji wykonywanego zawodu, odpowiednim na to miejscem są łamy gazet, a nie ulica i awanturnicze zachowania. Wyobraźcie sobie Sekielskiego palącego logo PiS-u. Ale byłaby jazda !
