Plan braci K.
"Tak rządzić się nie da" miał podobno powiedzieć Jarosław Kaczyński, mając na myśli ekscesy Andrzeja Leppera. Ale niech nikogo nie zmyli ten złowieszczy ton, w istocie jest to zapowiedź fazy B, genialnego w swej prostocie planu braci Kaczyńskich. Planu polegającego na stworzenie systemu dwupartyjnego w Polsce.
Koalicja PiS - Samoobrona - LPR, od początku była skazana na porażkę. Porażkę dla dwóch mniejszych partyjek.W sytuacji gdy LPR zostało skutecznie zneutralizowane przez przejęcie elektoratu radiomaryjnego, a Samoobrona jest skutecznie osłabiana w swoim mateczniku, PiS jest na najlepszej drodze do utworzenia wielkiego chrześcijańsko-socjalistycznego ugrupowania, które stanie się jednym z dwóch wielkich bloków na polskiej arenie politycznej. Myślę, że Kaczyński od początku wiedział, iz ten Parlament zostanie rozwiązany po wypełnieniu zadania: po zwasalizowaniu obu koalicjantów. Można powiedzieć, Panie Prezesie zadanie zostało wykonane ! :-) Lepperowi pozwolono na zachłysnięcie się władzą , w międzyczasie przejmując hasła tak popularne wśród elektoratu Samoobrony ( przecież, gdy poseł Zawisza mówi o 16 latach złodziejskiej prywatyzacji, którą należy prześwietlić, gdy sugeruje iż Balcerowicz to złodziej i łapówkarz, to przecież wszyscy wiedzą, że tu nie o komisję śledczą chodzi, a tylko o pokazanie wyborcom Leppera, że" PiS mówi jednym głosem z wami") , a Giertycha spacyfikowano już wcześniej podbierając mu poparcie Rydzyka.
Co zastanawiające Kaczyńskiemu nie szkodzą nawet chwile szczerości. To tylko dowodzi słabości partii chłopskich, które jako ostatnie partie klasowe kończą swój byt na polskiej scenie politycznej.
Co dalej? Myślę, że jednak będą nowe wybory, których zwycięzcą, wbrew oczekiwaniom będzie znów PiS. Przy niziutkiej frekwencji i ogólnym zniechęceniu do wyborów, a także trudności PO ze zmobilizowaniem swojego elektoratu, taki wynik nie będzie zaskoczeniem. Podejrzewam, że w nowym Parlamencie będzie miejsce dla 3 partii PiS, PO i SLD, z tym że ta ostatnia będzie z biegiem czasu tracić znaczenie na rzecz PO. I tak chyba będzie wyglądała polska scena polityczna za jakiś czas: silne socjalistyczno-etatystyczne PiS ( tak jak Partia Pracy przed Blairem) z typowo polskim katolickim dodatkiem, oraz liberalno - konserwatywne PO ( tak jak obecnie torysi pod rządami Camerona). Na szczęście Leppera brak, wszystko dzięki braciom K. :-)
Koalicja PiS - Samoobrona - LPR, od początku była skazana na porażkę. Porażkę dla dwóch mniejszych partyjek.W sytuacji gdy LPR zostało skutecznie zneutralizowane przez przejęcie elektoratu radiomaryjnego, a Samoobrona jest skutecznie osłabiana w swoim mateczniku, PiS jest na najlepszej drodze do utworzenia wielkiego chrześcijańsko-socjalistycznego ugrupowania, które stanie się jednym z dwóch wielkich bloków na polskiej arenie politycznej. Myślę, że Kaczyński od początku wiedział, iz ten Parlament zostanie rozwiązany po wypełnieniu zadania: po zwasalizowaniu obu koalicjantów. Można powiedzieć, Panie Prezesie zadanie zostało wykonane ! :-) Lepperowi pozwolono na zachłysnięcie się władzą , w międzyczasie przejmując hasła tak popularne wśród elektoratu Samoobrony ( przecież, gdy poseł Zawisza mówi o 16 latach złodziejskiej prywatyzacji, którą należy prześwietlić, gdy sugeruje iż Balcerowicz to złodziej i łapówkarz, to przecież wszyscy wiedzą, że tu nie o komisję śledczą chodzi, a tylko o pokazanie wyborcom Leppera, że" PiS mówi jednym głosem z wami") , a Giertycha spacyfikowano już wcześniej podbierając mu poparcie Rydzyka.
Co zastanawiające Kaczyńskiemu nie szkodzą nawet chwile szczerości. To tylko dowodzi słabości partii chłopskich, które jako ostatnie partie klasowe kończą swój byt na polskiej scenie politycznej.
Co dalej? Myślę, że jednak będą nowe wybory, których zwycięzcą, wbrew oczekiwaniom będzie znów PiS. Przy niziutkiej frekwencji i ogólnym zniechęceniu do wyborów, a także trudności PO ze zmobilizowaniem swojego elektoratu, taki wynik nie będzie zaskoczeniem. Podejrzewam, że w nowym Parlamencie będzie miejsce dla 3 partii PiS, PO i SLD, z tym że ta ostatnia będzie z biegiem czasu tracić znaczenie na rzecz PO. I tak chyba będzie wyglądała polska scena polityczna za jakiś czas: silne socjalistyczno-etatystyczne PiS ( tak jak Partia Pracy przed Blairem) z typowo polskim katolickim dodatkiem, oraz liberalno - konserwatywne PO ( tak jak obecnie torysi pod rządami Camerona). Na szczęście Leppera brak, wszystko dzięki braciom K. :-)

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home